Społeczność

Zaloguj się lub zarejestruj w Skuterowo.com:  

Zarejestruj się

Tanie Kaski: (Nie)bezpieczna zabawka

Kategoria: Bezpieczeństwo Opinie

Dodano 12 sierpnia 2010

Czytaj więcej o: , ,

Tanie Kaski: (Nie)bezpieczna zabawka

Tysiące posiadaczy skuterów w Polsce nieświadomie zamiast kasków kupują zabawki, które są jeszcze gorsze, niż kompletny brak hełmu. Dlaczego? Skuterowo.com wyjaśnia.

Niska cena, to główny argument wielu skuterowców wybierających obowiązkowy względem prawnym hełm jako swojego towarzysza każdego kilometra, pokonywanego jednośladem. Często jednak nabywcy tego typu sprzętu nie zdają sobie sprawy, że ryzykują własnym zdrowiem lub życiem. Oszczędność ta jest zatem pozorna. Na największym serwisie aukcyjnym w Polsce aż roi się od ofert mieszczących się w granicach od 18.90 do 50 PLN. Aż dziw bierze, że żaden z importerów tego typu “produktów” nie ma wyrzutów sumienia, że przez jego działalność i niedomówienia zagrożone jest ludzkie istnienie. Mało tego. Nawet niektóre marki skuterów w Polsce takie hełmy dorzucają gratis, w prezencie.

 

Kask za 18.90? Chętnych wielu, chętnych bez wyobraźni

Dlaczego tani kask aż tak bardzo jest niebezpieczny? Nie posiada on atestu. Przez to nie wiadomo w jaki sposób absorbuje siłę uderzenia. Być może jego zachowanie w razie wypadku stwarza dodatkowe zagorzenie. Wśród wielu przypadków bywały i takie, że zewnętrzna pokrywa hełmu podczas rozpadu tworzyła ostre “szpice” wbijając się w ciało. Mało tego, często w prezentowanych modelach z najniższej półki jako warstwę ochronną wybiera się zwykłą gąbkę, która po pierwsze intensywnie chłonie pot, a po drugie praktycznie w ogóle nie chroni głowy użytkownika.

Dlaczego jazda w kasku za 20 PLN jest bardziej niebezpieczna niż jazda bez niego? Dlatego, bowiem kierowca jadący bez kasku byłby bardziej ostrożny. Hełm wątpliwej jakości i bez certyfikatu, tudzież homologacji stwarza tylko pozory bezpieczeństwa. W rezultacie efekt jest taki sam jak w przypadku jazdy w plastikowej misce.

W takim razie dlaczego dopuszcza się taki sprzęt do użytkowania? To kwestia ułomnych przepisów. De facto nikt nie zabroni produkcji i sprzedaży kasków – zabawek. Każdy ma prawo taki kupić i chodzić w nim po ulicy, lub też spać. Jednak nikt nigdy nie powie, czy napisze, że prezentowany kask to jedynie jego atrapa, która nie powinna brać udziału w ruchu drogowym. Z drugiej strony nikt w Polsce nie egzekwuje posiadania certyfikowanych produktów. Nikt chyba nie spotkał się z Policjantem kontrolującym nalepki certyfikatu ECER, obowiązującego na terenie Unii Europejskiej.

NAXA, producent homologowanych kasków i akcesoriów dedykowanych jednośladom jednoznacznie stwierdza:

Kupowanie produktów “kaskopodobych” to nieodpowiedzialność. Często zdarza się, że sami rodzice swoim pociechom prezentują takie hełmy. Nie są świadomi tego, że produkt bez atestu bezpieczeństwa to narażanie młodego kierowcy na utratę życia. Wszyscy bezwzględnie powinniśmy zasięgnąć informacji na temat interesującego nas produktu. Sprzedawca ma obowiązek poinformować nas o ewentualnym fakcie niezdatności do eksploatacji kasku na drogach publicznych.

Co wskazuje na fakt posiadania przez dany produkt certyfikatu? Po pierwsze to naklejka o oznaczeniu ECER. Znajduje się ona najczęściej na tylnej powłoce kasku. Informacja ta też powinna być zawarta w instrukcji obsługi. Innym wyraźnym sygnałem jest cena. Żaden produkt o wartości 19 czy 50 PLN na pewno nie jest kaskiem w pełnym tego słowa znaczeniu.

Zobacz jak rozprasza uderzenie certyfikowany kask:

Ale o co chodzi, przecież i tak policja mi nic nie zrobi. Policja może i nie, ale wyobraź sobie, że podczas zderzenia z samochodem z prędkością 40 km/h taki kask rozpada się na kawałki, a jego szczątki wbijają się w Twoją szyję. Nieciekawa perspektywa. Dlatego warto użyć nieco wyobraźni przed zakupem i zamiarem oszczędzania na podstawowym wyposażeniu, które ma dbać o nasze zdrowie i życie. W końcu nikt nie chce żałować, że zaoszczędził 200 PLN. Prawda?

Więcej o kaskach.

Fot.: Allegro.pl/Skuterowo.com

Autorem publikacji "Tanie Kaski: (Nie)bezpieczna zabawka" jest:

Leszek Śledziński - napisał 586 publikacji w Skuterowo.com.

Przez przypadek kupił pierwszy skuter za rekordowe 900 zł. Potem na jego kanwie stworzył blog o tematyce skuterowej. Prezenter i producent radiowy oraz redaktor motoryzacyjny z kilkunastoletnim doświadczeniem. | Redakcja | Google+

komentarze »


13 opinii do “Tanie Kaski: (Nie)bezpieczna zabawka”

  1. hiroshima pisze:

    Tornada i Dragony to już tradycja, podobnie jak ludzie kupujący takie kaski. Osobiście jakiś czas temu wolałem kupić używane, 12 letnie AGV za 200zł niż tani crap. AGV-ka mimo wieku wyglądała jak nowa, po wypraniu tak samo pachniała, a że nie była powypadkowa to też leżała w miarę. Niedawno kupiłem nowy, markowy kaska za 220zł i z niego również jestem zadowolony. Tym, co się rzuca w oczy w porównaniu z tanimi tandetami to po 1-wsze komfort noszenia kasku, dostosowanie materiału do kontaktu ze skórą, jakość wykonania i kompozytów skorupy. Użytkowałem przez jakiś czas taki tani kask – był po prostu do dupy, a nie na głowę. I to jest chyba najlepsze podsumowanie.

  2. Vezyr pisze:

    Nie no kolega w Tornado zarył o asfalt i nic się nie stało ani jego głowie, ani Tornado.W sumie Tornado wg mnie trochę lepsze od Tigera czy jakiegoś za 20zł, aczkolwiek lepiej za 200 choćby Naxa mieć.

  3. qazwsxedc pisze:

    za 2 dychy to można nocnik dziecku kupić, a nie kask!

  4. WODZU pisze:

    Witam.
    Posiadam kask VR-1 TA-2700. Jest to kask którego test można zobaczyć w tym temacie: http://www.skuterowo.com/vr-1-bezpiecznie-i-nowoczesnie/

    Napiszę krótko: wypas i wygoda. Jak redakcja skuterowo.com coś testuje to pisze prawdę:) Jeszcze raz wielkie thx za możliwość użytkowania tego kasku.

  5. Vin pisze:

    A ja miałem kask od Tigera który mój ojciec dostał go przy zakupie skutera ale kupiłem nowy kask otwarty firmy Awina za 100zł i widoczność jest o wiele lepsza niż w kaskach które są droższe.

  6. marbryl1 pisze:

    Nalezy wykonac test tych tanich kaskow, a potem pisac ze sa niebezpieczne.Brak certyfikatu to przede wszystkim nie zaplacenie przez producenta ogromnych sum za wspomniany.Starsi uzytkownicy pewnie pamietaja kaski produkowane w NRD bylo tego u nas sporo i nie pamietam aby byla informacja ze ktos w nim zginal.Byle jaka WSK-a jezdzila szybciej niz wiekszosc dzisiejszych squtow.

  7. marbryl1 pisze:

    ad rem -o ile sie nie myle to kask przez to ze peka pochłania sile uderzenia, a w tescie on dziala jak płyta pancerna więc nie wiem jak czuje sie glowa, ktora zostanie urwana bo kręgi napewno nie wytrzymaja.

  8. marbryl1 pisze:

    Mieszkam w Niemczech jest tu sporo mozliwosci zakupu kaskow w sklepach jak i przez internet.Ceny sa powalajace jak wiekszosci produktow,ja mam kask kupiony w sklepie za jedyne 75euro jest bardzo wygodny ale niestety malo praktyczny poniewaz pełny.Jest w nim blenda co jest dobrym wynalazkiem.

  9. Gilbert pisze:

    Mam kask z firmy BTM, na skuterze wszystko OK, tylko się troszeczkę wyciera pleksi, natomiast jak z kumplem jechałem na Yamaha YZF 600R Thundercat to przy 140km/h wszystko klekotało, a przy 200km/h miało się wrażenie, że się zaraz rozleci… W skrócie: Ten chiński wynalazek nie polecam nikomu…

  10. Melonier pisze:

    Posiadałem Awinę po roku się wyrobił że można okręcać go na około głowy więc kupiłem Uvex Jet 100 i powiem iż komfort podobny tylko że nie zmienia wymiarów wewnętrznych.
    Pierwszy testowałem na schodach i powiem że nic nie strzeliło
    więc na pół roku jest dobrym zakupem -czyli na jeden sezon jak ktoś ma sezony ja takich nie obchodzę.

  11. dostawcy pisze:

    też skusiłem się na te kaski za 20 zł kupiłem trzy ale szybko je odesłałem i kupiłem w promocji otwarty za 61 zł i zamkniecty za 110 zł firmy g-mac. Dziś mam wrażenie, że była to decyzja ŻYCIOWA.
    Sam kask za 20 zł to kawał plastiku rozmiar uniwersalny w srodku jakis steropia nic się nie trzyma śmierdzi nie sam owicie, szumi jak w tym jedziesz i nic nie widać. Generalnie kask ten chroni tylko przed mandatem.

  12. Sousek pisze:

    osobiście posiadam taki kask ale… dla pasażera. sam mam z certyfikatem dobry solidny kask.

  13. romek pisze:

    Ja posiadam dwie otwarte Awiny za 66 zł sztuka i uważam że była to odbra decyzja. W jednym jeźdże codzienie a drugi zostaje w domu żeby wozić babcię do kościoła (naprawdę! :) ) Nic nie śmierdzi, dobrze się trzyma jedyne zastrzeżenie to szybka kiepskiej jakości – ale i tak zasuwam ją tylko w deszcz :)


Zostaw komentarz do “Tanie Kaski: (Nie)bezpieczna zabawka”

Musisz być zalogowany, żeby dodać opinie.

Ważne

Zobacz też

Polecane porady, testy, opinie...

Skuterowo.com z nowym topem

Skuterowo.com z nowym topem

16 września 2010

Nowość Keeway’a ma być dostępna na naszym rynku za około miesiąc. Cena maxi skutera tej marki ma wynosić około 8 500 PLN. Czy Silver Blade okaże się sukcesem sezonu 2012? Niedługo się przekonamy. Andrzej Kuczmierowski z Keeway Motor Polska Silver wskazał dwie największe zalety tego skutera: posiada wtrysk paliwa i chłodzenie cieczą. Ma to zapewnić […]

Blogi1 opinia

Zipp otwiera salon firmowy

Zipp otwiera salon firmowy

27 marca 2012

Nowo otwarta placówka w Warszawie ma być miejscem w którym będzie można nabyć wszystkie produkty oferowane przez Zipp Group: Części zamienne InterScooters, skutery Zipp, Rowery Limber i akcesoria.

Informacje6 opinii

Rieju RRX: Na półmetku testu

Rieju RRX: Na półmetku testu

22 kwietnia 2011

Od początku kwietnia Skuterowo.com testuje dla Was pojazd, który ze skuterami ma bardzo mało wspólnego. Rieju RRX jako potomek dorosłych motocykli stanowi dobry sprawdzian tego, czy nadajemy się na motocyklistę, czy też nie. Dlaczego?

Testy3 opinii

Strona wykorzystuje pliki sesji coockie. © 2010, 2011, 2012, 2013, 2014 Skuterowo.com. Grupa OnAir!. Wszelkie prawa zastrzeżone. Skuterowo.com jest wpisane do Ewidencji Sądu Okręgowego Miasta Stołecznego Warszawy, zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 3 Prawa prasowego. Skuterowo.com to portal oraz forum dla sympatyków skuterów, maxi skuterów 125 ccm, motorowerów i motocykli 125 ccm.