Logowanie | Rejestracja | Forum | Społeczność

Forum » Grupy Dyskusyjne

Wyprodukowano w PRC

(38 wpisów)

  1. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Sprzęt: HN50QT-2B zwany powszechnie i popularnie Inca Street.
    Rok produkcji: 2009
    Przebieg: 1560 km
    Subiektywna ocena: 8/10 (jak na razie)
    Teoretyczna wartość w chwili zakupu: 2577 zł

    Co można jeszcze dodać?

    Napisano 1 rok temu #
  2. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Kto następny się melduje?

    Napisano 1 rok temu #
  3. inca

    Użytkownik

    Postów: 120
    profil

    Ten sam sprzęt co Kisiu
    Szafa 2300 km
    Ocena 5/10 (awaryjność , zatarcie cylka) drugi raz bym njie kupił i raczej odradzam (jest to z mojej strony duza zmiana frontu - wczesniej byłem pełen optymizmu)
    Cena podobnie jak kisiu 2577 zeta
    rok produkcji 2009

    Ogólnie przed awaria sprzęt fajny , wygodny , zrywny spalanie ok 3,3-3,5 l/100km brak problemu ze światłami i aku jak w innych streetach.
    Niestety puchnacy tłok dał mi do wiwatu i kilka razy walczyłem z myslami czy nie wypierdo..ć streetki do rowu , polac benzyna i podpalić. Jutro odbieram z serwisu po wymianie tłoka i cylka - zobaczymy. Mam nadzieję że radość z jazdy powróci i pozwoli zapomnieć te złe chwile

    Inca Street 50 2T po 12000 km poszła w odstawkę

    Zipp Quantum R 50 2T 2012r – nowy zakup
    Napisano 1 rok temu #
  4. Leszek

    Skuterowo.com

    Postów: 1039
    profil

    Podpinam się, miałem w swej karierze:
    RM Motor Jazz
    Generic Cracker
    Inca Sprint

    --


    Kymco Downtown 300i ABS.

    http://www.Leszek.OnAir.pl
    Napisano 1 rok temu #
  5. DamianO

    Użytkownik

    Postów: 26
    profil

    To ja też sie pochwale xD

    W swojej karierze miałem :
    Przez 4 lata-Rm Motor Pepper > prawie to samo co Jazz
    I teraz jakieś 3 miesiące > Inca sprint

    Napisano 1 rok temu #
  6. MrSpesone

    Użytkownik

    Postów: 17
    profil

    Ja jak już pisałem pomykam w miejskiej dżungli i na bezdrożach Zippem Vaporem z 2009 r. Całą specyfikację podałem w innym poście więc bez sensu jest ją tu znowu wklejać i zaśmiecać forum...

    Co do mojego egzemplarza - chodzi bez zarzutu - 3500 tys. i zero poważnych awarii, jak już gdzieś napomknąłem - urwany wentyl i przepalona żarówka świateł przednich, tyle z moich stresów z Vaporem :)

    Napisano 1 rok temu #
  7. qazwsxedc

    Użytkownik

    Postów: 2905
    profil

    Miałem Rometa 787 2T 07'- nigdy więcej...

    _____________________________________________

    KYMCO New Dink 200i







    Napisano 1 rok temu #
  8. Vezyr

    Użytkownik

    Postów: 1979
    profil

    Kingway Vezyr 4T - awaryjność 5/10 jest za mało odporny na jakiekolwiek zaniedbania, poza tym gdybym oddawał go do mechanika z każdą awarią to bym zbankrutował.Przebieg ok 11 tysięcy.Może jakby złożyć chinola samodzielnie od 0 to jakoś by jeździł.Całe szczęście sama jazda jest zdecydowanie na + dla mnie :wink: Awarie?Dobra, poświęcę się, napiszę:
    -huczące łożysko wału (mógłbym na starym jeździć, ale po co, nowy zamówiłem)
    -wariator
    -3 pasek siedzi, jeden pękł, drugi profilaktycznie
    -2 komplety rolek zniszczył, ale jeden przez zużyty wariator padł
    -śrubka od gaźnika prosto w oponę wbita (nie śmiejcie się, mówię prawdę)
    -2 świeca
    -zbierak rozrusznika nożnego
    -mocowania plastików
    -jakieś 5 żarówek się spaliło
    -oprawka żarówki się stopiła
    -kierunki przestały działać, na szczęście tylko wtyczka padła
    -aku seryjne do śmieci
    -moduł rozwalony
    -iskrownik też
    -sprężyna tylnego hamulca, wymieniłem całe szczęki
    -pogubione śrubki oczywiście
    -zatkany gaźnik
    -zatkany filtr powietrza
    -poluzowana kostka świateł
    -pęknięta linka licznika
    -po wymianie linki i tak nie działa prędkościomierz
    -paliwomierz też padł
    -linka gazu
    I chyba na tyle, może sobie przypomnę.Taki dobry?Nie.Wy się cieszycie, że Wam Inca 1500 kilometrów zrobiła.Mój też się po 3000-4000 zaczął sypać tak konkretnie.Fakt, to trochę przez zaniedbania, ale bez przesady.Życzę Wam bezawaryjnej jazdy.Jak chinol, to Keeway, Motowell, ewentualnie Zipp, a i tak warto posprawdzać wykonanie.Jakieś Kingwaye, Motobi, Ventusy też jakoś jeżdżą, ale mogłoby być lepiej.Natomiast czytając o Ince nóż się w kieszeni otwiera :| Takie jest moje zdanie.Awaryjność oceniajcie, jak zrobicie chociaż 10 tysięcy kilometrów.Pozdro.

    Napisano 1 rok temu #
  9. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Zrobimy te 10 tysięcy... No chyba, że nam Wielki Władca Skuterów nie pozwoli :lol: Na razie jeżdżą. A co będzie potem - czas pokaże.

    Wodzu, czekamy na Twój art po przejechanych trzech tysiach!!

    Napisano 1 rok temu #
  10. Vezyr

    Użytkownik

    Postów: 1979
    profil

    "Wielki Władca Skuterów" czyżbym jakiś podtekst wyczuwał?Jak tak, to napisz o co Ci chodzi :mrgreen:

    Napisano 1 rok temu #
  11. Daniello102

    Użytkownik

    Postów: 1
    profil

    Jestem posiadaczem typowego chińczyka kingway fonero. Mimo iż skuter jest powolny przez jego mase(prawie 100kg.) no i ten silnik 4T to jest całkiem dobry sprzęt. Przejechałem juz nim ponad 5000km. jedyna awaria jaka w nim wystąpiła to przepalony moduł zapłonu. Ale nadal śmiga. Silnik pracuje bez zarzutów. a tylko raz był na w serwisie gwarancyjnym. Tak jak pisałem wcześniej nie jest on demonem szybkosci i startu z pod świateł. ale nie o to tu chodzi. liczy się komfort podróży. a jest i to dobry. pakowny, 2 osoby podróżuja bardzo wygodnie i bardzo dobre tłumienie nierówności naszych przepieknych ulic.

    Napisano 1 rok temu #
  12. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Wielki Władca Skuterów to los, życie i przeznaczenie każdej maszyny. "Jeśli Wielki Władca Skuterów pozwoli" to znaczy w skrócie "jeśli los pozwoli". Nie miałem tu na myśli konkretnej osoby.

    Napisano 1 rok temu #
  13. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    I jak - po wszystkim co mieliście kupilibyście je jeszcze raz?

    Ja przez 2000 km nie miałem na razie (odpukać w niemalowane) żadnej awarii. Jestem na razie zadowolony.

    Napisano 1 rok temu #
  14. Vezyr

    Użytkownik

    Postów: 1979
    profil

    Czy kupiłbym?Tylko do robienia przeróbek, testów części oraz tuningu-krótko mówiąc jako królik doświadczalny (obecny chinol jest ojca więc nie mogę niczego robić).Natomiast do codziennej jazdy-dziękuje, ale nie chcę.

    Napisano 1 rok temu #
  15. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Bądźmy szczerzy - wiele osób ma duże ograniczenia finansowe i z tego powodu decyduje się na chiński skuter, bo po prostu jest tani. Zresztą - przyznajmy - zabawek z Chin jest coraz więcej, wszyscy idą na cenę, nawet te "lepsze" marki najtańsze swoje modele mają od skośnych - to zjawisko będzie się rozpowszechniać czy tego chcemy czy nie. Tylko żeby pieniądz nie przesłonił za bardzo oczu, bo skutery będą robione i składane na odp****ol i kolejni ludzie będą cierpieć.

    Napisano 1 rok temu #
  16. Majker

    Użytkownik

    Postów: 968
    profil

    Z drugiej strony, nikt nikomu nie każe kupować nowego skutera.

    Napisano 1 rok temu #
  17. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Ja też myślałem o używanym ale stwierdziłem, że nie wiadomo po kim, co z nim robił itd. No i że choć raz w życiu kupię sobie nowy pojazd (bo taka okazja dłuugo może się nie trafić - dziś już by mnie nie było stać na żaden skuter). Na razie nie żałuję.

    Napisano 1 rok temu #
  18. jacek_gda

    Użytkownik

    Postów: 10
    profil

    Sprzęt: Yiying Tommy 125 /YY125T-19/ aktualnie w "proszku" :mrgreen:
    /taka "prawie" Honda Shadow :lol:/
    Silnik 125ccm,
    Rok produkcji: 2007,
    Kupiłem "lekko" pokiereszowanego:
    -wymieniłem 3/4 plastików,
    -wariator,
    -kompletny przedni hamulec,
    -pasek napędowy,
    -Obecnie elektryk stara się doprowadzić do ładu instalację.
    Pozdrawiam

    Napisano 1 rok temu #
  19. KrzysiekP

    Użytkownik

    Postów: 1322
    profil

    Kisiu ja tak samo myślę jak ty. Pierwszy skuter kupiłem zimą 2009 a dokładniej przed świętami bożego narodzenia. typowy chińczyk, śmigal zima i teraz dalej chodzi jak marzenie i wiem ze nie prawda jest ze skutery z chin nie wytrzymają naszego klimatu i to zima. Latem tego roku kupiłem drugi większy i też liczę jak jak nie ugnie się pod zimowymi warunkami to już nic go nie zaskoczy :)

    KrzysiekP

    Moje Gadu-Gadu

    Napisano 1 rok temu #
  20. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100
    profil

    Jacek, na te plastiki to musiałeś się wykosztować trochę... Ale skuterek robi wrażenie, zwłaszcza na tle tego krajobrazu.
    Widzisz, Krzysiek - z tymi sprzętami to trochę loteria, a pozostała część to to jak się dba i jakie materiały eksploatacyjne się stosuje. No i również po jakich drogach się jeździ, w jaki sposób, czy nagrzewa się przed ruszeniem... Niby duperele ale tak naprawdę diabeł tkwi w szczegółach.

    Napisano 1 rok temu #

Śledź temat za pomocą RSS

Odpowiedz »

Musisz się zalogować, żeby napisać odpowiedź.

Nie masz konta? Zarejestruj się