Od pewnego czasu mam problem z wibracjami w swoim Vitality.
Drgania czuć bardziej, gdy np puszczę manetkę jadąc wolno z góry. Wyczuwalne są też najbardziej przy prędkościach ok. 55-65 km/h. Do prędkości 50 km/h są prawie niewyczuwalne. Chociaż to też zależy od obrotów, na pewnych obrotach są mniejsze, na innych większe.
Czuć je głównie w podłodze oraz czasem na siedzeniu. Nie są jakieś bardzo mocne, ale psują przyjemność z jazdy.
Stało się tak, kiedy wymieniłem stare rolki 9g na 8,5g w wariatorze (malossi multivar). Pomyślałem więc, że to wina tych rolek i z powrotem zmieniłem na stare. Problem jednak już nie zniknął...
Kupiłem nowe rolki oraz nowy pasek myśląc, że może to rozwiąże problem, jednak nic z tego. Brałem też pod uwagę, że może skrzywiłem wał dokręcając wario, no ale wtedy chyba skuter strasznie by się trząsł, zwłaszcza na dużych obrotach i niezależnie od prędkości jazdy.
Założyłem przeciwtalerz wariatora, sprzęgło oraz korektor momentu od innego silnika - nie pomogło.
Na wale nie mam żadnych luzów. Na walku sprzęgła jest ale ledwo wyczuwalny.
Może macie jakieś propozycje co może być jeszcze przyczyną, co teraz posprawdzać ? Nie chciał bym rozkręcić pól skutera, a może przyczyna jest błaha. Poza opisanym problemem skuter jeździ bez zarzutu.
@edit: dodam jeszcze, że jakiś czas temu założyłem sportowy wydech i lżejsze rolki, jednak nie dał się jeździć bo na dużych obrotach skuter dostawał właśnie silnych wibracji. Po zmianie na oryginalny wydech wszystko wróciło do normy. może tamte wibracje też miały jakiś związek z tymi co teraz...


