Hejko.
Nie w sprawie skutera, nietypowo chodzi o auto.
Chodzi o rozebranie zacisków i klocków, przeczyszczenie, nasmarowanie, zweryfikowanie stanu. Dostrzegalne jest piszczenie podczas jazdy, po rozgrzaniu układu.
Nie chce się z pierdołami ryć do ASO, wolę komuś z Was, co mieszka w Wawie i zna się na rzeczy dać na kratę dobrego trunku.
Ktoś reflektuje?


