AnS napisał:
Jednak nie jestem taki głupi jak mi się wydawało. Pojechałem do OBI i kupiłem szczelinomierz ( 25zł - zdzierstwo/na allegro są po 9zł z przesyłką ) . Udało się wyregulować zawory i chyba w końcu jakoś normalnie gaźnik - świeca jest dookoła czarna, a elektroda koloru tak jakby brązowego bez żadnego nalotu. Zawór ssący ustawiłem na 0,05 i wydechowy tak samo tylko ciut luźniej. Skuter ma teraz lepsze przyspieszenie, wydaje się nie mulić i chyba lepiej zapala.
Stukanie z okolic wariatora nie ustąpiło. Po odkręceniu pokrywy bocznej hałas jest większy i wydają się to być rolki.
(FILM)
Próbowałem zdjąć wariator, ale jest zbyt mocno przykręcony. Prawie zajechałem śrubę...
Kolego, spróbuj sprawdzić z której strony elementów napędu stuka - czy z prawej czy z lewej (czyli umieść głowę blisko paska w czasie pracy silnika i posłuchaj czy to chrobocze wariator czy sprzęgło). Będziemy mieli wtedy 100% pewność gdzie szukać problemu.
U mnie podobny odgłos był, gdy tuleja wariatora dostała luzu i po prostu wariator "telepał" się na wolnych obrotach, natomiast gdy dawałem gazu - dźwięk ten ustawał - czyli objawy bardzo podobne do Twoich. Natomiast co do odkręcenia wariatora proponuję zrobić to kluczem udarowy (elektrycznym lub pneumatycznym), kosztuje to parę złotych ale warto mieć w garażu nie tylko do skutera. Natomiast jeśli szkoda Ci pieniędzy - zawsze możesz podjechać na odkręcenie i przykręcenie do wulkanizacji - tam taki klucz na pewno będą mieli i myślę, że pomogą.