mam kingway coliber z 2008 roku niedawno pojawił się problem skuter ciężko odpalał tzn. długo kręcił z trudem ale zapalił kilka razy nie chciał zapalić więc psiuknąłem mu w filtr powietrza samostart, zapalił i chodził normalnie kilka dni. pewnego razu było ślisko i postanowiliśmy z kolegą troche poszaleć na śniegu i lodzie. troszkę pojeździliśmy i skuter zgasł mi podczas jazdy znów psiuknąłem mu samostart ale nie pomogło. razem z kolegą uznaliśmy że skoro wcześniej ciężko odpalał to zawory mogły się poluzować.przypchałem go do garażu (mam tam ok. +5 stopni)nakryłem go kocem. następnego dnia zabraliśmy się do roboty ale przed tym spróbowałem go odpalić miał ciężko ale zapalił. rozebraliśmy go i żeczywiście dolny zawór był delikatnie zaluźno. ustawiliśmy go skręciliśmy i skuter bez problemu odpalił. dziś jechałem nim i znów zgasł podczas jazdy i nie chciał zapalić. u mnie pogoda jest fatalna plucha i wilgoć czy powodem tej awarii mogą być przebicia z powodu wilgoci???

