Rano jak odpalę rakietę to praktycznie od samego początku ma rewelacyjnego kopa, rwie jak głupi. Jak się dobrze rozgrzeje to odczuwam że jakby złapał zadyszkę. Nie jest to jakieś drastyczne przymulenie ale da się odczuć że nie wyrywa już tak chętnie jak wtedy kiedy jest zimny.
Świeca idealna, kompresja 11kg/cm więc co może być tego powodem.


