Witam wszystkich serdecznie.
Ostatni mój temat dotyczył dziwnych dźwięków przy wysokich obrotach - okazało się że lekko odkręciło się koło (po wjechaniu i szlifie na olbrzymiej dziurze ...) i przy większej prędkości po prostu delikatnie o coś haczyło.
Od tamtego czasu wyszło kilka kolejnych problemów które skutecznie zniechęcają mnie do skutera ...
1.Spalanie - wiem że na początku moja jazda nie jest zbyt "równa" i możliwe jest trochę większe spalanie ale według elektronicznego wskaźnika skuter spalił 5L/90km buahahahahah.( w baku widać paliwo i nadal jeździ a wskaźnik paliwa pokazuje raz 0/7 a raz 1/7 )
A teraz najciekawsze ...
2.Gdy jeszcze nie wiedziałem że powodem tych okrutnych odgłosów było koło próbowałem wielu rzeczy
a) Wyczyszczenie filtru powietrza
b) Wymiana oleju w przekładni - udałem się na stację i tam mila pani (...) pokazała mi olej (silnikowy do 2t) i powiedziała że będzie idealny - zawahałem się ale zapewniła że będzie dobry.
Zalałem przekładnie i "git" przejechałem 40 km do DZISIAJ.
Udałem się na przejażdżkę (z 5 km : P ) - wyjechałem na większą ulicę no i się zaczęło.
Przyspieszyłem do około 50 km/h i nagle coś tam usłyszałem (nie jestem w stanie powiedzieć co) i skuter tak jak by się przydusił - prędkość zaczęła spadać (nie reagował na ruchy manetką - nie zgasł) i przy 25km/h znów odzyskałem "władzę" w manetce. Do tego zaczął bardziej dymić.
Nie msze chyba pisać co przeżywałem ...
Pojechałem dalej ... wjechałem na pusty parking gdzie dałem kolegom pojeździć bo na kartę będą zdawali w tym roku.
Trochę pojeździli i nagle z wydechu zaczęły wydobywać się kłęby dymu (spore) - przeraziłem się jak jasna cholera.
Odwiozłem go do domu poszedłem do reala i kupiłem specjalny olej do przekładni.
Wybrałem się na przejażdżkę próbną ale ciemno już było więc nie wiele widziałem - wydaje mi się jednak że nadal dymi jak cholera - a czy muli przy większej szybkości nie miałem okazji sprawdzić...
Dodam jeszcze że od samego początku z rury wydechowej wydobywają się małe kropelki (chyba wody) a kiedyś jak na stopce bardzo przygazowałem to strzeliło czymś z wydechu - powiedział bym że jakimś kamyczkiem czy coś - ale to było dawno temu i do tej pory jeździłem.
Bardzo proszę o jakąkolwiek pomoc.
Pozdrawiam, Mateusz.



