Logowanie | Rejestracja | Forum | Społeczność

Forum » Grupy Dyskusyjne

Jezdzacy np.Vespami lub innymi drozszymi skuterami

(14 wpisów)

Dotychczas brak tagów.


  1. Dawid1984101...

    Użytkownik

    Postów: 183

    Witam.
    Ostatnio jadac na prage przed mostem poniadowskiego na swiatlach zatrzymalem sie a obok stanał pan po 30-stce podnioslem szybe do gory i mowie do niego "witam" on z podniesionym nosem do gory odwrocil sie w inna strone. Dopiero po tym przypadku zauwazylem ze osoby jezdzace czy to pan czy pani skuterami np.Vespami czy innymi drozszymi skuterami czuja sie tak jagby byli lepsi,wazniejsi,bogatsi bardziej zarozumiali.Mialem kilka razy podobna sytuacje tego typu ale dopiero do mnie to dotarlo w czym jest rzecz.Na poczatku myslalem ze za cicho mowilem ale nie to nie w tym rzecz. Napewno mieliscie takie sytuacje nie raz.

    W sumie dosc podobnie jest z ludzmi jezdzacymi np. Audi Q7 czy BMW X6 jak cos do nich mowisz to maja pretensje w oczach.

    Napisano 7 miesiący temu #
  2. roomcajz

    Użytkownik

    Postów: 783

    Coś w tym jest. Chyba chodzi jednak nie o to czym się jeździ tylko o fakt że dany osobnik ze względu na poosiadaną kasę czuje się lepszy od innych.
    Prosty przykład- wyprzedza cię auto, zjeżdżasz mu do prawej żeby miał miejsce. Kierowca fiata pandy podziękuje, kierowca BMW x6- nigdy.

    ____________________

    ..:tempus breve est:..
    Napisano 7 miesiący temu #
  3. Dawid1984101...

    Użytkownik

    Postów: 183

    z tym tez sie zgadzam.Tu jest dosc podobnie.
    Mialem tez sytuacje taka ze para na motorze jak stalismy na swiatlach pierwsza sie witała nawet pasazerka pytala sie czy poscigamy sie ale ja powiedzialem ze nie bo zaraz skrecam :) No a osoby na drogich skuterach nic.

    Napisano 7 miesiący temu #
  4. marcingrycht...

    Użytkownik

    Postów: 1

    Czasami to poczucie wyższości przejawia się w dość budzący nerwy, niebezpieczny sposób. Raz taki starszy facet po czterdziestce zajechał mi drogę po wyprzedzeniu mnie. Podjeżdżam do niego na światłach i się pytam co to było? Że mógłby patrzeć do lusterka jak kończy wyprzedzanie, to podniósł głowę, machnął ręką i chciał uciec (jakby było przed czym...) Na jego nieszczęście ciągle było czerwone, więc wjechał w samochód, który stał przed nim. Coś w tym jest, pierwszy raz nie patrzył gdzie jedzie jak zajechał mi drogę, a drugi raz jak najechał inny samochód.

    Napisano 7 miesiący temu #
  5. Dawid1984101...

    Użytkownik

    Postów: 183

    Niby nic a jednak psuje troche nerwy.Są równi i równiejsi niestety podziały ludzi są.

    Napisano 7 miesiący temu #
  6. Ryglos

    Użytkownik

    Postów: 2158

    Jest w tym trochę racji. Szlachta się znalazła...

    Mateusz, Kingway Barracuda 50 2T.
    Napisano 7 miesiący temu #
  7. Bartolini

    Użytkownik

    Postów: 59

    Macie dużo racji. Ja uważam, że część tych ludzi nie jest zapaleńcami dwóch kółek i traktują skuter jako typowy środek transportu - ekonomia i szybkość poruszania się w korkach. Takie osoby nawet nie wchodzą na takie fora, coś się zepsuje to tylko serwis, bo w wielu przypadkach nawet świecy nie umieją wymienić. Generalnie takie zachowania olewać i tyle.
    Ja tam na światłach już dyskutowałem nie raz.

    Napisano 6 miesiący temu #
  8. klekocix

    Użytkownik

    Postów: 279

    Dawid1984101... napisał:

    Witam.
    Ostatnio jadac na prage przed mostem poniadowskiego na swiatlach zatrzymalem sie a obok stanał pan po 30-stce podnioslem szybe do gory i mowie do niego "witam" on z podniesionym nosem do gory odwrocil sie w inna strone. Dopiero po tym przypadku zauwazylem ze osoby jezdzace czy to pan czy pani skuterami np.Vespami czy innymi drozszymi skuterami czuja sie tak jagby byli lepsi,wazniejsi,bogatsi bardziej zarozumiali.Mialem kilka razy podobna sytuacje tego typu ale dopiero do mnie to dotarlo w czym jest rzecz.Na poczatku myslalem ze za cicho mowilem ale nie to nie w tym rzecz. Napewno mieliscie takie sytuacje nie raz.
    W sumie dosc podobnie jest z ludzmi jezdzacymi np. Audi Q7 czy BMW X6 jak cos do nich mowisz to maja pretensje w oczach.

    Ja przez rok jeżdżenia na skuterze spotykam się z sympatią ze strony innych użytkowników dróg. Bardzo często samochody w korku rozjeżdżają się na boki aby udostępnić mi przejazd. Na skrzyżowaniach kilkukrotnie spotkałem się z powitaniem ze strony motocyklistów. Na ulicach pozdrawiają mnie również użytkowników skuterów, nie zależnie od marki. A przecież śmigam typową miniaturową chińską technologią na 10 calowych kółkach - klonem Colibra (Haotian Thunder). A może to efekt posiadania dużego kufra za plecami? :)

    Kiedyś zaliczyłem przewrotkę na al. Prymasa 1000-lecia (w korku, z własnej winy). Na szczęście prędkość była znikoma, nikomu nie zrobiłem krzywdy, straty też były minimalne. Nie wiedzieć skąd nagle pojawiło się 2 kierowców ścigaczy, podnieśli mnie na nogi, podnieśli skuter, zapytali się, czy nie stało mi się nic, czy mogą w czymś pomóc... To było bardzo miłe i budujące.

    Choć niestety miałem kilka razy chęć zsiąść ze skutera i pokazać paru kierowcom co o nich myślę. Oczywiście wyglądało to tak jak każdy opisuje, czyli kierowca jedzie na złamanie karku, skręca mi tuż przed skuterem i hamuje niemal w miejscu, bo myśli, że "zarobił" jedno miejsce. A ja po prostu mijam go z lewej i jadę dalej...



    Sklep internetowy z częściami do skuterów oraz serwis: Warszawa-Bemowo i Warszawa-Raszyn



    Nasza stronka: http://www.motocity.com.pl

    Nasze aukcje: http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=666742

    Napisano 6 miesiący temu #
  9. Kisiu1981

    Użytkownik

    Postów: 1100

    Wczoraj staliśmy z Madim, Hugo i Jolką pod makdonaldem i motocyklista pierwszy nas pozdrowił. Miłe.

    Napisano 6 miesiący temu #
  10. Bartolini

    Użytkownik

    Postów: 59

    Różni ludzie są i to wcale nie zależy od sprzętu, aczkolwiek spory procent osób jeżdżących vespami to typowe drewniaki - jadą jakby na taborecie siedzieli "krawaciki ważne" :D. Ja wczoraj na światłach w śródmieściu gadałem z gościem na gsxr. Więc nie ma co szufladkować, są różni ludzie...

    Napisano 6 miesiący temu #
  11. marcin_wlkp

    Użytkownik

    Postów: 93

    chamstwo kierowców samochodów wynika z ich bezsilnosci i nerwów ze MY NIE STOIMY W KORKACH!!!!!!!!!!

    Napisano 6 miesiący temu #
  12. Golster

    Użytkownik

    Postów: 26

    Choć krótko jeździłem :( przez zajechanie drogi przez kierowcę audi, w sumie jeżdżę Vespą i ten temat jet trochę krzywdzący. Sam miałem sytuację gdy na światłach gość na "chinolu" mimo cześć z mojej strony odwrócił się i nic nie powiedział... kultura zależy od człowieka a nie maszyny na której siedzi. Takie jest moje zdanie.

    Napisano 6 miesiący temu #
  13. Sullyer

    Użytkownik

    Postów: 39

    Miałem podobną sytuację, ale tu chodziło o przepuszczenie. (z kościoła wyjeżdżałem, to przepuszczam z dwa auta)
    Wyjeżdża jakiś Jaguar - nie kiwnął (podziękował), mam się dziwić?
    Drugie auto to bodajże Skoda Fabia, kierowca kiwnął ręką i nawet podziękował symbolicznie "kierunkowskazami". Nie wiem czy to wynika z tego, że dana osoba porusza się droższym autem, lepszy czy Bóg wie czym. Po prostu czują się ważniejsi, nie mają kultury, u nich liczy się szpan przed kumplami. Totalny brak kultury ze strony Polskich kierowców.

    (sorry za błędy, każdy je popełnia)

    Napisano 6 miesiący temu #
  14. barteklodz

    Użytkownik

    Postów: 326

    Golster napisał:

    kultura zależy od człowieka a nie maszyny na której siedzi

    100% racji

    Kymco B&W 170
    Napisano 6 miesiący temu #

Śledź temat za pomocą RSS

Odpowiedz

Musisz się zalogować, żeby napisać odpowiedź.

Nie masz konta? Zarejestruj się