A, powiedz mi chociażby czym ta inca się różni od takiego Colibra, bo tak to bym sobie porównał gdzie by wyszło taniej, bo np. Inca Sprint w jednym serwisie 1900 od reki, a na raty które chciałbym wziaść wychodzi 3500 tysiąca. Akurat Coliber chyba Sport (bo gdybym brał fartta to głównie chodzi o wygląd) w innym serwisie stoi 2000 i raty 10% kwoty w skali roku, więc tu się najbardziej zastanawiam, czy Inca rzeczywiście jest taka "yo super elo" rewelacyjna, że się nie psuje tak bardzo. Ja akurat skuterami dopiero w tym roku się zacząłem interesować i w dodatku tylko raz jechałem minute, więc tak jak pisałem, że czemu chce chinola, bo po prostu muszę się nauczyć jeździć. No i ta kwestia, czy rzeczywiście jest sens szukać Sprinta (chyba akurat wiem gdzie będzie taki serwis) w którym raty będę miał podobne jak na colibra. Kwestia jeszcze gdzie będę miał dłużej gwarancje. Czytałem, że Colibry nie potrafią się odpalić w zime, a z tego co wiem Inca dopiero po zimie na rynek weszła.

