Chciałbym wrócić do tematu, bo uzyskałem pewne informacje i przemyślałem kilka swoich poprzednich spostrzeżeń.
Byłem dziś w serwisie motocykli i skuterów w Warszawie na Księżycowej w Forcie Chomiczówka. Pytałem czy mają jakiś dobry olej do dwusuwa. Powiedzieli mi, że znają - najlepszy - MIXOL. Mówili, że ten olej najlepiej smaruje, że czyści tłok i cylinder. I że te wszystkie inne oleje to pic na wodę i wyciąganie kasy od ludzi. No i że wszystkie oleje mają tę samą bazę i te same dodatki, a różni je opakowanie i cena. Za przykład podali mi jakieś Kymco, które jeździ w pizzerii i od nowości zrobiło już 22000 km i śmiga. Dodali, że Miźol jest najlepszy wbrew temu co się o nim słyszy. I - co ciekawe - mówi mi to już druga osoba.
Powiedzcie mi - czy mam wierzyć w te bajki???
Ja zauważyłem w swojej Streetce, że najlepiej śmiga na półsyntetyku - lepiej niż na full. Tak samo kumpel z serwisu (innego) poleca mi półsyntetyczny Motul. Co o nim sądzicie? Próbował go ktoś? Czy lać półsyntetyk Shella do skuterów? Na razie jeżdżę na Advance Ultra - fullsyntetyku i do końca sezonu powinien mi wystarczyć.
Acha i jeszcze jedno - czy są oleje w butelkach 5-litrowych?