Posiadam obecnie kwasówkę ale od kilku miesięcy rozladowany i kompletnie do niczego, spowodowane jest to zapewne tym że jeżdżę skuterem sobota, niedziela i to nie zawsze co tydzień. Tu zaczyna się moje pytanie czy żelowy akumulator jest lepszy na takie rzadkie jazdy?
Jakiej firmy polecilibyście akumulator żelowy, proszę o konkretne przykłady (linki)
Znajomy mówił że nawet jak bym raz na sezon go odpalał to i tak na żelowym pójdzie ze startera czy to prawda??

