OK klamka zapadła - inca pijdzie pod młotek - znów dzieje się to samo - jezdzę uczciwie jak Bóg przykazał przez pierwsze 350 km nie przekraczałem 35 km/h ledwo rusząłem manetką - ok 1 cm przekręcona.
Postanowiłem troszkę zwiekszyc predkośc i wejść zprzedziału 30-35 w 35-45 km/h. Znów dzieje mi sie to samo - tzn silnik jakby nagle go ktośza wał chwycił robi buuuuuuuuuuuuuuuuuu i zaczyna zwalniac.
W tym stanie skutera raczej nie sprzedam wiec pewnie pieniadze utopione w błoto.
Mam do was prośbe - polećcie mi cos firmowego ale równie duzego jak Streetka.
No i chyba wolę 4T - fajnie jakby miał koła 13 cali
Zipp Quantum R 50 2T 2012r – nowy zakup

