Witam!!!
Mam problem, a mianowicie wczoraj w czsie ok 10min jeżdzie skuter nagle mi zgasł,wiec zadzwonilem do serwisu i powiedzieli im zebym saprawdzil czy do gaznika doplywa paliwo, wiec wyciagnalem rurke z gaznika zakrecilem silnikiem i nic nie leci.Poszedlem do domu spróbowalem jeszcze raz go zapalic ale wogole przestal reagowac, wiec pomyslalem ze to wina akumulatora.Akumulator naladowalem i dzis mi odpalił.Jesli akumulator byl troche rozładowany (bo swiatla swiecily)czy ssanie moglo przestac dzialac?Proszę o odpowiedz, boje sie wyjezdzac w dalsze trasy, bo mysle ze moze mi zgasnac.




