Eh , dzisiaj same problemy , i z motorkiem i netem :)
A wracajac do tematu , filtr powietrza rozkreciłem , nie jest zabrudzony , gąbeczka dosyć czysta jak na przejechane 600 km .
Filtr paliwa przedmuchałem ... świecy nie znalazłem jedynie gaźnik pod siedzeniem ,bałem się boki plastików rozkręcać żeby przypadkiem się nie połamały .Od kumpa dowiedziałem się że swieca jest tylko trzeba siedzenie zdemontować i znajduję się ona koło gaźnika no ale dzisiaj dałem sobie już spokój.
@Wodzu czytałem o Twoim problemie z odpalaniem i wierceniem w korku.U mnie to trochę inaczej wygląda bo skuterek odpala normalnie , co prawda jakieś nierównomierne prykanie , przydałaby się pewnie regulacja gaźnika no ale sam nie wiem czy dam rade bo się nie znam ( co prawda kiedyś regulowałem głowicę w magnetofonie atari ale to chyba za bardzo nie pomoże hehe )
Przejachałem później 20 km i pierwsze 10 było ok , tzn raz tylko się zadławił a później ok ale za to w drodze powrotnej powtórka z rozrywki i z 5 razy zaliczone stanie i dławienie. Czułem się jakbym jechał jakimś wierzchowcem tak mną rzucało.Znajomy powiedział że może jakiś paproch się dostał do gaźnika, może też paliwo do dupy.Sam już nie wiem , szkoda że serwisy daleko , najbliższy mam koło 60 km a strach jechać Inka na taką odleglość bo nie mam pewności czy dojadę :/