Siemka. Mam trochę drażniący mnie problem a mianowicie piszczące hamulce. Jadę sobie 50km/h i naciskam hamulce - cisza, prędkość spada i jest dalej cisza ale od prędkośći około 10-15km/h potrafią nieźle zapiszczeć. Najbardziej denerwuje mnie jak wyjeżdżam z parkingu szkolnego i hamuje przed wyjazdem na ulice i lekko wciskam hamulec a ten piszczy jak opętany. Czasami są wyjątki że nie zapiszczy ale jest to rzadko. Problem jest szczególnie po postoju ( zimne okładziny ) ale nawet po 50 kilometrowej trasie gdy są nagrzane bo specjalnie kilka razy rozpędzałem się do wyższych prędkości i hamowałem aby się nagrzały ale te dalej piszczą. Pytanie - da się to jakoś wyeliminować czy te chińskie seryjne okładziny są z takiego lipnego materiału ? Zastanawia mnie czy nawet jeśli bym wymienił szczęki to czy mimo tego nie będą piszczały o felgę ? Z góry dzięki za odpowiedzi.


