Witam. Posiadam skuterek Tiger - Max . Ma przejechane 13 000 tys km i od nowosci nie byl wymieniany gaznik. Mam z nim dziwny problem. Poczatkowo wezyk który wychodzi od cylindra a wchodzi do filtra powietrza byl odlaczony. Tak powiedzial mechanik, ze tak ma byc. Ale przez to niesttey mialem 5 000 obrotów na wolnych. Postanowiłem ze wczepie ten wezyk od filtra, a wiadomo ze jak do filtra to i poosrednio do gaznika. Teraz niby utrzymaja sie obroty tzn. 3,5 , ponizej tego nie ma mowy.. Odrazu dusi sie dusi i gasnie.... Ale niestety: dziala prawidlowo tylko an zimnym silniku, jak przejade nim jakies 5km to na pierwszym lepszym skrzyzowaniu gasnie, pozniej musze co najmniej 3 min meczyc sie , aby go odpalic. Na aku nie odpali bo mam slaby ( musze kupic nowy) a na kopa to tak jak mowie musze kopac 3 min aby odpalil. Odrazu jak odpali to manetke musze miec przekrecona bo inaczej dusi sie. Mam wazne pytanie; JAK PRAWIDŁO WYREGULOWAĆ TEN CHOLERNY GAZNIK ? Czy ten wezyk od cylindra ma byc podlaczony ? (dodam ze z tego wezyka strasznie para leci , mozna powiedziec ze jak wylacze silnik po 10 km [jak sie mocno zagrzeje] to z tego wezyka tak mocno leci ta biala para ze mozna pomyslec ze cos sie palilo] ponoc ma złe spalanie oleju i to przez to ) Regulacja gaznika na zimnym czy na goracym silniku ? Jak ustawil prawidlowo srubke od wolnych , oraz od mieszanki paliwowo powietrznej ? <---- te pytanie jest najwazniejsze bo ponoc mieszanka ta ma duze znaczenie co do prawidłowej regulacji (dodam ze mialem ja zamknieta) czyli na max paliwa , 0 powietrza tak ? No i ten wezyk czy musi byc podlaczony ? Jak go odlacze - obroty rosna , jak podlacze - maleja az wkoncu dusi sie i gasnie.. Mam nadzieje ze nie bede potrzebowal nowego gaznika... Prosze naprawde o pilna pomoc...




