Społeczność

Zaloguj się lub zarejestruj w Skuterowo.com:  

Zarejestruj się

Dlaczego chiński skuter może być dobry?

Kategoria: Opinie Porady

Dodano 14 stycznia 2011

Czytaj więcej o: , , , ,

Dlaczego chiński skuter może być dobry?

Czy dla osób, które szukają niezawodności i wysokiej jakości są jakiekolwiek przesłanki, aby kupić chiński skuter? Jeżeli ma to być pierwszy jednoślad, a kandydat na “skuterowca” nie jest ekspertem od mechaniki, może warto rozważyć zakup “chińczyka”?

Sporo modeli skuterów z dalekiego wschodu może się podobać.

Sporo modeli skuterów z dalekiego wschodu może się podobać.

W mojej dwuletniej historii małych moto pierwszy rok przejeździłem na chińskim skuterze. Wzloty i upadki rozłożyły się mniej więcej po równo, czyli jak z czegoś byłem zadowolony, to po jakimś czasie przychodziły nerwy na całkiem coś innego. Tym niemniej z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że jak dla osoby, która wcześniej nie miała styczności z mechaniką praktyczną oraz dla której był to pierwszy środek transportu, “chińczyk” był dobrym skuterem. Dobrym do nauki jazdy i eksploatacji. A co w nim było takiego dobrego?

Jak to zwykle w świecie bywa duże znaczenie ma cena. Skuter możemy kupić już za 2000zł-2500zł. Czy za tą kwotę dostaniemy tani środek transportu? Tak. A czy będzie on bezawaryjny? Nie powiedziałbym. Jak potwierdza wiele osób, w markowych skuterach jedna sztuka na kilkaset (albo i więcej) jest felerna, ma błędy produkcyjne i inne, przez które szwankuje. W chińskich skuterach zdaje się być na odwrót – to jedna sztuka na kilkaset jest bezawaryjna, która nie wymaga napraw. Ktoś w tym miejscu się oburzy, że “jego skuter przejeździł 5000 km i nic poważnego się nie stało”. No tak, ale markowe skutery z przebiegami po 9000, 12000km nie tracą na wartości połowy ceny i jest na nie popyt na rynku wtórnym. Tym nie mniej, jeżeli nie trafimy na naprawdę pechowy egzemplarz większość usterek powinniśmy ogarnąć sami.

Wiadomo, że kupując pierwsze dwa kółka z napędem spalinowym nie mamy o tym zbyt wielkiego pojęcia. Zdarzyć się może, że zahamujemy przednim hamulcem na piasku, lub za mocno pochylimy się w zakręcie i skuter nakryje się kołami. W takim przypadku tani skuter jest o tyle dobry, że nie będzie nam go aż tak szkoda, jak czegoś trzy razy droższego. Może i jest to przedmiotowe podejście do sprawy, ale z własnego doświadczenia wiem, że po pierwszym zdarciu plastiku człowiek przestaje bawić się jak z jajkiem, a zaczyna normalnie korzystać z pojazdu. Przy nabywaniu pierwszych doświadczeń będzie to szczególnie ważne. Nie chodzi o to, aby bać się hamować na mokrych strzałkach przed skrzyżowaniem, tylko by wyciągnąć z tego wnioski i zacząć “czuć” hamulce.

Naprawianie skutera pozwala poznać jego budowę.

Naprawianie skutera pozwala poznać jego budowę.

Chcąc nauczyć się przynajmniej podstawowych kwestii obsługi eksploatacyjnej docenimy budowę prostego skuterka i fakt, że w razie uszkodzenia jakichś części nie wydamy kroci na nowe. Bez kosztów z kolei obędzie się podczas dokonywania regulacji, np. zaworów lub gaźnika. Jak przydatne są to umiejętności przekonamy się, gdy znajomy, który kupił właśnie pierwszy skuter poprosi nas o pomoc, gdy jego maszynka odmówi posłuszeństwa. W tym miejscu trzeba zaznaczyć, że dokonywanie nawet najprostszych wymian i regulacji wymaga znania elementarnych zasad, które są obce osobom, które nie interesują się mechaniką. Ja sam, będąc nieokrzesanym nawet w sprawie wymiany oleju podczas dokonywania tej czynności wywinąłem niezły numer. Dokręcając śrubę spustową przed zalaniem nowego oleju użyłem klucza-grzechotki o dużym przełożeniu, usłyszałem metaliczny dźwięk czegoś spadającego na posadzkę. Nie da się opisać rozczarowania jakie mnie ogarnęło, gdy spojrzałem na spód silnika, a tam spod pękniętego korka wystawał o-ring. Co by było, gdyby owy korek wykonany był z twardszego materiału? Gwintowanie otworu spustowego i toczenie nowego korka gwarantowane. Cóż, dziś może nie jestem mechanikiem, ale sporo prac przy skuterze potrafię wykonać sam, co jest niewątpliwą zaletą, którą mogę polecić wszystkim tym, którzy tak jak ja kiedyś nie wiedzą, co jest do czego w mechanice. Ponadto, przeróżne prace jakie możemy wykonywać pozwolą nam na poznanie konstrukcji i budowy skutera. Warto zanotować, iż owa konstrukcja jest tak prosta, iż trudno coś trwale uszkodzić, o ile nie doprowadzimy do zatarcia silnika. Rozłożenie pojazdu do gołej ramy w celu usunięcia z niej rdzy da nam bardzo dużo wiedzy na temat czego gdzie możemy szukać, jeśli okaże się, iż na trasie doszło do jakiejś awarii. Oczywiście, nikt nie chce leżeć godzinami pod skuterem i tylko go naprawiać, jednak gdy coś się zepsuje, a my to sami naprawimy to nie dość, że zaoszczędzimy na oddawaniu skutera do serwisu, to zdobyta wiedza zaprocentuje, jeżeli kiedyś kupimy lepszy pojazd.

Pozostawienie skutera bez zabezpieczenia to proszenie się o kłopoty.

Pozostawienie skutera bez zabezpieczenia to proszenie się o kłopoty.

No dobrze, zatem pojeździliśmy, kilka rzeczy naprawiliśmy, ale cała ta zabawa nie przypadła nam do gustu. Co teraz? Przy odsprzedaży taniego skutera nie stracimy wiele, bo i dużo na niego nie wydaliśmy. Jeśli jednak sam pomysł użytkowania skutera jako miejskiego środka transportu nam się spodobał, ale zdarza nam się parkować w miejscach, w których nie ma możliwości dobrego zabezpieczenia skutera, to chiński skuter ma ten plus, że cieszy się małym zainteresowaniem wśród złodziei. Nie tyle dla osoby, która chce odpalić silnik i odjechać, ale dla amatorów cudzych skuterów, którzy upatrują lepszy sprzęt, a pewnego dnia podjeżdżają dostawczakiem, ładują skuter na “pakę” i w ciągu dwudziestu sekund znikają. Skoro w ten sposób kradnie się motocykle, to czy nie będzie warto ukraść naszej wypucowanej maszynki za dwanaście kafli? Kupując sprzęt z wyższej półki powinniśmy zainwestować przynajmniej 200 zł w zabezpieczenia, czyli ok. 100zł na dobry łańcuch utwardzany w pokrowcu, oraz 100 zł na disclock z alarmem. Z kolei w przypadku chińskich skuterów prawie każdy egzemplarz posiada prosty, ale dobry na drobnych złodziei alarm z czujnikiem wstrząsów. Wystarczy dokupić masywną blokadę na koło i pojazd jest zabezpieczony.

Tak więc czy warto kupować skuter ze wschodu, skoro mamy fundusze na coś lepszego? Na to pytanie każdy stojący przed wyborem pierwszego jednośladu musi odpowiedzieć sobie sam. Nie można jednak zapominać, że motorower ma być tanim środkiem transportu dającym frajdę z jazdy. Bo o to w tym wszystkim chodzi.

Autorem publikacji "Dlaczego chiński skuter może być dobry?" jest:

Michał Wujak - napisał 122 publikacji w Skuterowo.com.

Świetny dziennikarz i zarazem fachowiec. Wynikiem jego zamiłowania do majsterkowania jest ogromna ilość literatury poradnikowej. | Redakcja |

komentarze »


76 opinii do “Dlaczego chiński skuter może być dobry?”

  1. Vin pisze:

    Sądzę że jeżeli ktoś kupuje swój pierwszy skuter to powinien to być chińczyk ponieważ na nim wszystko się nauczysz.

  2. krystians31 pisze:

    Ja przejeżdziłem dwa sezony skuterem z marketu i naprawdę nic przy nim oprócz oleju nie robiłem,teraz kupiłem Rometa 717 i mam nadzieje że będzie tak samo

  3. Leszek pisze:

    Moim zdaniem jakość chińczyków poprawiła się. Polscy importerzy też nabyli doświadczenia. Są oczywiście nieliczne wyjątki.

  4. br3w pisze:

    Troche mnie to nie przekonuje jeśli chodzi o to że można nauczyć się napraw na chińczyku to czemu nie miałbym kupić starego boostera i również go naprawiać gdy coś się zepsuje?

    Jeśli chodzi o chińczyki to Keeway i Zipp (modele 2t) jest nadal na pierwszym miejscu jeśli chodzi o bezawaryjność. Coś co mnie intryguje to coraz mniejsza ilość tematów o Ince i Romecie, ale nadszarpniętego wizerunku który wyrobił się na początku gdy sprzedawało się badziew nie łatwo naprawić.

  5. Leszek pisze:

    Inca wycofała się z rynku.

  6. br3w pisze:

    O jakich to ciekawych rzeczy się człowiek dowiaduje. Było pisane o tym na “naszym” portalu?

  7. madi pisze:

    Nie pamiętam żeby była o tym wzmianka :)

  8. marcinplock pisze:

    Witam, wracając do artykułu “Dlaczego chiński skuter może być dobry?”, artykuł fajnie napisany ;-) ale ja posiadałem skuter chiński Zipp quantum rs 50cm przez jeden sezon, i powiem wam ze zapłaciłem za niego 4490 złotych, cena masakryczna jak za chiński skuter był to mój pierwszy skuter jeszcze się wcale nie znalem na skuterach wszedłem do salonu i kupiłem skuter ten co mi się podobał nie miałem pojęcia ze to jest chiński skuter, powiem wam ze szkoda kasy i nerwów na chińskie skuter ciągle coś się psuje a to jednak pięknego dnia wyświetlacz się popsuł nic nie było widać po jakimś czasie sam się naprawił, linka prędkościomierz się popsuła źle wskazywał prędkość, kopniak się zacioł, plastiki były słabej jakości, fakt zrobiłem nim przez jeden sezon prawie 4500 km, ale czescto sie sam silnik podczas jazdy gasił, tak samo jak na wolnych obrotach podczas stania na światłach także gasł pewnie zle wyregulowany byl ale skuter z tego powodu byl wstawiony do serwisu także serwis niemógł z tym problemem poradzic, takze spalanie bylo obrzydliwie duże na 120 km przejechanych skuterem palil mi caly bak paliwa fakt skuter byl odblokowany i jechal mi z predkoscia 68 km , po sezonie sprzedałem ten skuter, i kupiłem yamahe neos fakt zaplacilem za niego 7000 złotych, słuchajcie to poprostu jest inny swiat! wykonczenie spasowanie jakosc plastikow o niebo lepsze, silnik minarelli horizontal parwdziwe arcydzialo przyspieszenie, dzwiek, spalanie , wrescie jak pojezdzilem tym skuterem zobaczylem jaka to radocha i frajda jest jazda firmowym skuterem, jak na glowe bije mojego poprzednika o dekade. moja skromna rada jest taka jesli macie przeznaczone 4000-4500 na skuter i chcecie kupic skuter chinski nie kupujcie kupcie poczekajcie uzbierajcie troszke wiecej gotówki i kupcie nowy skuetr lub 2,3 letni skuter markowy bedziecie na 100% bardziej zadowoleni. Pozdrawiam jezeli macie jakies pytania do mnie na temat skutera dajcie znac pozdrawiam. ;-) mysle ze nikogo nie urazilem moja wypowiedzia ale to sa moje odczucia wzgledem skutera chinskiego. Pozdrawiam

  9. Vin pisze:

    Ja do kolegi który napisał komentarz wyżej: albo zmyślasz albo trafiłeś na felerny model. Ja mam Quantum’a, rocznik 2006, przez 2 lata użytkowany przez mego ojca, przez 2,5 lata użytkowany przeze mnie. Jest to podobno najbardziej awaryjna wersja Quantum’a (I Generacja) a ja nim jeżdżę bez awaryjnie, silnik dość mocny bez zarzutów, z elektryką wszystko ok, plastiki też ok a nie raz miałem glebę. Sądzę że w tam tym roku kupno Quantum’a był dobrym wyborem. Nie rozumiem jednego bo skoro jakość chińczyków z roku na rok się poprawia to czemu nowszy Quantum RS jest tak awaryjny? Ja mam prawie odblokowanego Quantum’a a mi spala 3,5l/100km i spokojnie na pełnym baku robie 165km a nie że po 120km nie mam nic w baku. Podobno alarmy chińskie szlak trafia jak troche deszczu spadnie – no ja jechałem 3 razy w deszczu i jakoś alarm chodzi do dziś bez zarzutów. Jakoś kopniak też mi się nie zaciął… Takie bajki to se możecie wciskać, się dba się ma. Nawet koleś skuterem pokroju Coliber przejechał już ponad 30.000km, nie wierzycie to poszukajcie na YT kolesia o nicku stalewiak. Akurat z chińczyków dobre silniki dwusuwowe siedzą w Keeway’ach i Zipp’ach.

  10. marcinplock pisze:

    Vin przyjedz do mnie wystawie ci moja yamahe z garazu to zobaczysz na czym polega roznica miedzy markowym skuterem a chinskim skuterem!!!
    nic nie powiedzialem ze silnik jest słaby wlasnie silnik jest jego najmocniejsza strona zrobilem przez jeden sezon 4500 km i nie bylo awari a to ze gasl to juz inna kwestia!! pozdrawiam

  11. Vin pisze:

    Dobra wiem że nie ma co porównywać Zipp’a z Yamahą ale po prostu czasami lepiej kupić chinola niż zjechaną używkę. Na pewno nigdy bym nie kupił sprzętu którym stuntowano.

  12. slap pisze:

    WITAM
    może i racja że markowe skutery są lepiej wykonane ale cena takich skuterów jest dość wysoka jak na zabawkę do poruszania się po mieście
    i tak nie mamy pewności czy na pewno nie są produkowane w chinach.
    Ja posiadam skuter firmy ZNEN mało znana firma na polskim rynku aczkolwiek w moim mieście skuterem z tej firmy jeździ straż miejska
    dałem za niego 1500zł i to nówka prosto ze sklepu
    kpiłem go na jesień i mam przejechane 1000 km (zimą nie użytkuję od tego mama samochód )
    Myślę że przy takiej cenie kupna i naprawdę niskich cenach ewentualnych części warto kupić chińczyka i nawet pojeździć ze dwa sezony ( a robię sporawo km samochodem które przejdą na skuter w sezonie)potem go można sprzedać i kupić nowy lub bawić się w ewentualne naprawy (podobno takie skutery jak się dba to dają rade i nawet 3o tyś )

  13. MichalWujak pisze:

    br3w w sumie racja, można też kupić używanego japońca lub włocha, ale wydaje mi się, że np. Aerox w cenie nowego Colibra będzie miał z 10 lat i spory przebieg. Tak czy tak to fakt wart odnotowanie :).

  14. Pietro pisze:

    Na nasze warunki, najlepsze są skutery “made in prc”.Mój chinolek Kymco People 150ccm ma już nawinięte 30.000km i nic z nim nie muszę robić poza okresową wymianą filtra powietrza i płynów ustrojowych. Natomiast poprzednik Honda Pantheon 125 zakupiony z przebiegiem 10tyś km to była PORAŻKA..wieczna udręka i niepewność czy dojadę do celu.

  15. MichalWujak pisze:

    Kymco to nie “chinolek” tylko tajwańczyk, a ponadto długoletni podwykonawca Hondy, opracował także jeden silnik dla BMW ;).
    Co do awaryjności to wiele do powiedzenia ma też wcześniejsze użytkowanie, pewnie Honda dostała przez te 10k tak w kość, że później było jak było. BTW najlepsze skutery to te, które kupujemy nowe ;).

  16. Pietro pisze:

    Tajwan należy do chin jak hong kong czy tybet :p poza tym miałem wcześniej kymco agility i w homologacji było napisane “made in china” Co do hondy, nie dostała w kość, była jak nowa, kupiona od starszej kobiety w szwajcarii..niestety trapiły ją częste awarie elektryki uniemożliwiające dalszą jazdę. Tak że nie ma jak chinolek! moduł kupię za 25zł, a nie 1000PLN jak w przypadku hondy :)

  17. marbryl1 pisze:

    Moim skromnym zdaniem słaby sprzet powinni kupowac ludzie znajacy temat,a nie mordercy.Kupujac skuter o pojemnosci 50cm nie kupujemy błękitnej strzaly tylko wozidełko.A jak czytam fora to nabywcy tych malych skuterow chca na nich wyciągać zawrotne predkosci i robic cuda niedostepne nawet na markowym sprzecie.Ja na swoim skuterze przejechalem bez awarii prawie 5000km.Jestem z niego zadowolony pali malo predkosc podrozna to bez problemu 100km/h.Moc wystarczajaca do podrozy w dwie osoby.Jezeli uzytkujesz sprzet zgodnie z przeznaczeniem i nie jestes morderca to chinczyk sluzy dobrze.

  18. Pietro pisze:

    Zgadzam się z przedmówcą w 100%, mało tego, dodam, że “morderca” zakatuje nawet firmowy sprzęt, potem za części trzeba płacić kilkakrotnie więcej. O chinolka jak się w miarę zadba (nie mówię o przesadzaniu, ale wymianie filtrów i oleju) to też się pojeździ..mój Pipołek 150 ma już nawinięte 30.000km i zrobi drugie tyle, a to że fabryczny pasek wytrzymał taki przebieg daje niepodważalną rekomendację..

  19. marbryl1 pisze:

    Zgadzam sie z wypowiedzia Pietro, uzytkowac zgodnie z przeznaczeniem bez tuningu wymyslnego,a bedzie radosc i dlugie jezdzenie.Jak sie chce wariowac to kupic motocykl krosowy i jezdziec wtedy po drzewach nawet.

  20. Pietro pisze:

    marbryl jaki masz skuter? ja mam kymco people 150ccm, pojeżdżę nim może sezon i zastanawiam się nad Keeway Outlook 125, bardzo mi się podoba, jest na dużych kołach 16″, tarcza z tyłu i silnik chłodzony cieczą. Keeway to ponad przeciętny chińczyk..Co o tym sądzisz?


Zostaw komentarz do “Dlaczego chiński skuter może być dobry?”

Musisz być zalogowany, żeby dodać opinie.

Ważne

Zobacz też

Polecane porady, testy, opinie...

Znak T-28: tabliczka wskazująca, że za przejazd…

Znak T-28: tabliczka wskazująca, że za przejazd…

02 stycznia 2010

Tabliczka wskazuje, że za przejazd drogą ekspresową, oznaczoną znakiem D-7, lub autostradą, oznaczoną znakiem D-9, pobierana jest opłata.

Prawo0 opinii

BMW C 600 Sport w teście ŚM

BMW C 600 Sport w teście ŚM

05 maja 2013

Po prezentacji nowych skuterów BMW, która odbyła się na poprzednich targach EICMA w Mediolanie w 2011 r. byłem pod ich ogromnym wrażeniem. BMW podeszło do tematu kompleksowo i iście po niemiecku - w jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu...

Informacje0 opinii

Rzeszów: Będzie jeździć się lepiej

Rzeszów: Będzie jeździć się lepiej

14 czerwca 2013

Skuterzystów z Rzeszowa czekają ciężkie miesiące. Miasto przystępuje do budowy Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego (RIST). Na RIST składają się cztery główne zadania...

Informacje0 opinii

© 2010, 2011, 2012, 2013, 2014 Skuterowo.com. Grupa OnAir!. Wszelkie prawa zastrzeżone. Skuterowo.com jest wpisane do Ewidencji Sądu Okręgowego Miasta Stołecznego Warszawy, zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 3 Prawa prasowego. Skuterowo.com to portal oraz forum dla sympatyków skuterów, maxi skuterów 125 ccm, motorowerów i motocykli 125 ccm.